Zamknięcie „Aligator Alcatraz” może kosztować podatników z Florydy 218 mln dolarów

Podatnicy na Florydzie mogą stracić niemal całość 218 milionów dolarów, jakie stan przeznaczył na kontrowersyjny ośrodek detencyjny Everglades, po tym jak sędzia federalna podtrzymała nakaz jego zamknięcia.
Obiekt, nazwany „Alligator Alcatraz”, został szybko przekształcony z odległego lotniska szkoleniowego w rozległy kompleks więzienny. Władze stanowe otworzyły go na początku lipca w ramach działań Partii Republikańskiej na rzecz rozszerzenia kontroli imigracyjnej i deportacji.
Jednak sędzia federalna Kathleen Williams orzekła na początku tego miesiąca, że władze stanowe i federalne nie zastosowały się do przepisów dotyczących ochrony środowiska mających na celu ochronę okolicznych terenów. Orzeczenie to podtrzymała w środę wieczorem.
„Projekt ten powoduje nieodwracalne szkody w postaci utraty siedlisk i zwiększonej śmiertelności zagrożonych gatunków na tym obszarze” – napisała Williams w swoim zarządzeniu z 22 sierpnia.
Zamknięcie obiektu będzie kosztować stan 15–20 milionów dolarów natychmiastowego demontażu konstrukcji oraz kolejne 15–20 milionów dolarów, jeśli Floryda otrzyma zgodę na jego ponowne otwarcie, zgodnie z dokumentami złożonymi w sądzie stanowym. Departament Zarządzania Kryzysowego Florydy wydał już większość z 218 milionów dolarów, aby lotnisko mogło stać się ośrodkiem zatrzymań, zgodnie z dokumentami. Do końca lipca stanowe kontrakty na budowę i eksploatację przekroczyły 245 milionów dolarów.
Ośrodek spotkał się z wieloma problemami prawnymi, w tym pozwami ze strony organizacji walczących o prawa obywatelskie, twierdzących, że zatrzymani nie mieli niezbędnego dostępu do systemu prawnego, a także ze strony plemienia Miccosukee i organizacji ekologicznych. Ośrodek detencyjny został również poddany ostrej krytyce z powodu rzekomo „nieludzkich” warunków przetrzymywania zatrzymanych, w tym skażenia żywności i ekstremalnych temperatur.
„Na podstawie publicznie dostępnych danych kontraktowych, Associated Press oszacowała, że stan przeznaczył 50 milionów dolarów na toalety. Zatrzymani i obrońcy praw człowieka opisywali toalety bez spłuczki, zalewające podłogi fekaliami, choć urzędnicy kwestionują te opisy” – donosi CNN .
Williams odrzucił oskarżenia, jakoby zamknięcie ośrodka podważyło federalne przepisy imigracyjne, a urzędnicy Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdzili w czwartek, że stosują się do zarządzenia.
Tymczasem administracja gubernatora Florydy Rona DeSantisa przygotowuje drugi ośrodek zatrzymań, nazwany „ Deportation Depot ”, w więzieniu stanowym w północnej Florydzie. Na razie „Aligator Alcatraz” jest kosztownym symbolem agresywnej polityki imigracyjnej stanu.
Blaise Malley jest ekspertem ds. krajowych w Salon.
salon